Jasne, że się go nie bałam! Takiego dobrego księdza? Kiedy mnie rozbierał, mówił, że nie popełniamy żadnego grzechu, ba, nawet zbliżamy się do Boga! Bóg naznaczył obie płcie, aby przez wzajemną miłość zbliżały się do niego wspólnie. Tym bardziej, że on, jako ksiądz, ma boskie posłannictwo i musi prowadzić ludzi do Boga…
Opleć me ciało swym ciałem bym nacieszyć się mogła nim. Zanurz język w mych ustach, bym mogła poczuć jego smak. Pieść me ciało delikatnym dotykiem bym poczuć mogła się wyjątkowo. Choć raz bądź tym, kim bym chciała byś był… Chce żebyś traktował mnie wyjątkowo nawet w łóżku…
Spędzili upojną noc, we trójkę, razem, w jednym łóżku… A potem? Ich miłość, wzajemna miłość stawała się coraz większa i coraz trudniejsza… Nie udało Mu się zbudować szczęścia z dwiema kobietami, choć obie bardzo kochał… Bolało…
W końcu zadaję mu pytanie: "Czy Ty chcesz, żebym była twoją kochanką?" Oczywiście zaprzecza, bo przecież nie chodzi tylko o seks… Później jednak dopytuje mnie, czy miałabym ochotę na powtórzenie ostatniej nocy, czy mam jakieś plany na dzisiejszy wieczór…
Ale dlaczego te panie - jak np. w Holandii - nie mogą sobie opłacać składek zdrowotnych, chorobowych(!) i rentowo-emerytalnych w ZUS? Bo prostytucja w Polsce jest nielegalna. Dlaczego? W zasadzie to nie wiadomo… Przecież ONE pracują. To są usługi dla ludności, która z tych usług korzysta!
Dlaczego wiele kobiet decyduje się na związek, który w zasadzie nie ma przyszłości? Dlaczego jest taka naiwna kiedy wie, ze żonaty mężczyzna nie zdecyduje się zrezygnować z rodziny tj. z zony, dzieci, wygodnego życia, dla codziennej odskoczni od rutyny? Czy kobiety naprawdę są tak łatwowierne?
Tak chciałam nie ograniczać moich spojrzeń, zanim światło dzienne wkradło się do sypialni, by obudzić ją ze snu. Mogłam przyglądać się jej bez końca… Kobiecie, o której juz tylko marzyłam, a dziś przy niej byłam… Dała mi więcej niż mogła… To ona podjęła inicjatywę i wiem, ile ją to kosztowało….
Zróbmy to jutro w nocy. Przyjedź po mnie nie budząc nikogo… Nie oszczędzaj samochodu, by jak najprędzej być przy mnie. Nie zabieraj z sobą niczego… Przecież nie przedmioty materialne szczęście dają… Rzuć się na mnie, ze swoimi cudownymi dłońmi…
Kolejny wieczór jestem sama w tym miejscu, które prawie Naszym się nazywa. Jak tu pusto, słyszę swój oddech, gdzieś tam jadą samochody, słyszę pociąg. Stoję nieruchomo, coraz cieplejszy wiatr kołysze moje włosy i znowu cisza. Brakuje mi Ciebie i tak tęsknie…
Widzisz uśmiech na mojej twarzy skierowany w Twoim kierunku. To tylko złudzenie. Nie wyobrażaj sobie za wiele. I tak nie będę Twoja. Widzisz jak oblizuję zmysłowo wargi. Powoli wodzę językiem po górnej wardze. Potrzebujesz ukojenia. I bardzo chcesz bym Ci je dała…